Kategorie: Wszystkie | leg | mt | nmk | otw | rol | wmk | wol | wyc
RSS
wtorek, 04 marca 2008
Mała rewolucja
Z okazji lutowej Masy wprowadziliśmy wiele zmian - pokazaliśmy nasz nowy pojazd, który odtąd będzie nam towarzyszył na każdej Masie oraz uruchomiliśmy nową stronę www. W związku z tym wszystkie newsy dotyczące Masy będą się ukazywały na naszym nowym portalu, a to jest prawdopodobnie ostatni wpis w tym blogu. Zapraszamy na www.masa.waw.pl, a relacja z ostatniej Masy jest pod adresem http://www.masa.waw.pl/index.php?...Itemid=46
piątek, 08 lutego 2008
Środa, Czwartek Rano
Pamiętacie ten film co był kręcony podczas pewnej deszczowej Masy? Miał roboczy tytuł "Dzień w którym pękło niebo", co doskonale pasowało do warunków w których był kręcony... Dziś jest jego premiera pod nowym tytułem "Środa, Czwartek Rano". Nie jest to film o rowerach, ale może warto się wybrać i odszukać się wśród rowerzystów? ;-)
www.srodaczwartekrano.pl
poniedziałek, 04 lutego 2008
I po styczniowej Masie
Powoli zaczął się już luty, więc to najwyższa pora, by nadmienić, że w styczniu też odbyła się Masa. I to taka, którą możnaby spokojnie już nazwać wiosenną. Plusowe temperatury, zero śniegu i dość nieprzyjemny wiatr towarzyszyły 169 uczestnikom przejazdu na całej trasie, która liczyła sobie nieco ponad 20km. A trasa tym razem wiodła ulicami Śródmieścia, Woli, Bielan i Żoliborza.
Przejazd obył się bez żadnych incydentów, choć pewna grupka słabiej rozwiniętych umysłowo próbowała (mimo zwracania uwagi) pokazać, że jazda pod prąd i po chodnikach może być możliwa. Prosimy nie naśladować i również zwracać uwagę, gdy nie ma w okolicy żadnego organizatora.

Z tego miejsca pragnę tez zaprosić na Masę lutową. Gwarantuję niespodzianki przyszykowane przez Skelera i mnie - i to takie, które powinny Was zaskoczyć i, które się Wam spodobają ;-)
A po lutowej Masie, w weekend 1-2 marca, przypominam zaś o targach rowerowych w Expo XXI. Masa oczywiście uczestniczy i będzie miała tam swoje stoisko. Szczegółów jeszcze nie podaję, a chętnych do pomocy zapraszam już teraz na spotkanie przedmasowe - 21 lutego o 18.00 w siedzibie stowarzyszenia Zielone Mazowsze.
09:35, roweroraffi , wmk
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 stycznia 2008
Masa Grudniowa za nami...

Zobacz także:
www.masa.waw.pl/2007/1228.htm
poniedziałek, 17 grudnia 2007
[*]
Ociec już zasuwa po gładkich, wyłożonych błękitnym asfaltem ścieżkach rowerowych... Mam nadzieję, że przygrywają Mu najlepsze kapele jazzowe. Zacny, pogodny, ciepły i zawsze dla wszystkich życzliwy był to Człowiek; będzie nam Go bardzo brakowało.
czwartek, 06 grudnia 2007
Pełnomocnik rowerowy Hagi w Warszawie.
W minionych dniach Warszawę odwiedził Pan Tristan Martin - pełnomocnik rowerowy Hagi. Jest to odpowiednik Pana Stanisława Plewako, który jest pełnomocnikiem w Warszawie.
Celem tej kilkudniowej wizyty była wymiana doświadczeń w projektowaniu i budowie infrastruktury rowerowej, czyli dróg rowerowych, pasów, kontrapasów, parkingów, przechowalni itp. Trzeba ze smutkiem przyznać, że "wymiana doświadczeń" polegała głównie na uczeniu się od Hagi, która ma o wiele lepszą infrastrukturę rowerową niż Warszawa. Oczywiście obecność tej infrastruktury owocuje tym, że w Hadze ruch rowerowy jest większy... około 30% wszystkich podrózy po mieście odbywa się na rowerze. I, co równie ciekawe, mimo to, w Hadze rocznie ginie na drogach tylko 2-3 rowerzystów - 3-4 krotnie mniej niż w Warszawie, która ma ten wskaźnik na poziomie 8 zabitych.

Ale przejdźmy do szczegółów wizyty. Plan obejmował wizytę w urzędach dzielnic Mokotów i Ursynów (w poniedziałek) oraz wizję terenową planowanej "velostrady", która ma te dzielnice połączyć.


Wtorek upłynął zaś na Radzie technicznej i prezentacji osiągnięć Hagi w Warszawskim Zarządzie Dróg Miejskich. I trzeba przyznać, że wizyta ta pozostawiła niezatarte wrażenie na pracownikach ZDM, którzy z niedowierzaniem oglądali kolejne zdjęcia asfaltowych, równych i bezpiecznych ścieżek, słuchali o uspokojeniu ruchu poprzez np przedzielanie ulic słupkami, czy zwężanie ich miejscowo do jednego pasa, by samochody nie mogły się minąć. Chociaż największym szokiem był zdecydowanie asfalt ;-) Po południu Pan Tristan Martin złozył jeszcze wizytę w urzędzie Pragi Południe.



Środa to prezentacja w Ratuszu, gdzie każdy mógł zobaczyć zarówno prezentację dokonań Hagi, jak i niedoróbek rowerowych dróg w Warszawie. Kontrast był tak wielki, że Pani Lędzion z ZDM oburzona stwierdziła, że "zdjęcia z Warszawy zostały dobrane tendencyjnie".
No cóż, polecamy Pani Lędzion spróbować wykonać w Warszawie takie zdjęcia, jakie prezentowano z Hagi: zdjęcia przechowalni rowerów, strzeżonych parkingów rowerowych, pasów rowerowych w jezdni, ścieżek rowerowych z asfaltu projektowanych dla prędkości 30km/h, które nie mają ŻADNYCH krawężników w poprzek. Jeżeli Pani Lędzion się uda to wszystko uwiecznić w Warszawie, obiecujemy przyznać się do błędu ;-)



Równie ciekawym punktem środowego planu dnia Pana Martina była przejażdżka po Warszawie. M.in. po Emilii Plater (planowane pasy rowerowe, na które nie zgadza się Zarząd Terenów Publicznych), Waryńskiego (gdzie ZOM sprzeciwia się budowie ścieżki wymagającej wycinki nielegalnie posadzonych przez Nich krzaków), czy Bitwy Warszawskiej, która właśnie jest na ukończeniu i która będzie kolejnym przykładem drogi rowerowej, która była z nami konsultowana. Droga ta na pewno nie jest idealna, ale myślę, że róznicę pomiędzy nią, a np niedaleką ściezką przez Pola Mokotowskie, niektrudno będzie wyłapać. A jak komuś uda się wyłapać na drodze rowerowej na BW1920 błędy wykonawcze (np za wysokie krawęzniki, nierówności nawierzchni, dziury itp) i opisze to na forum, czega Go nagroda - ZDM błędy usunie, ponieważ (chyba po raz pierwszy) pozwolono nam uczestniczyć w odbiorze technicznym i te błędy zgłaszać ;-)



Ostatni punkt wizyty Pełnomocnika Rowerowego Hagi to spotkanie Grupy Rowerowej stowarzyszenia Zielone Mazowsze połączone ze zwiedzaniem siedziby stowarzyszenia i Masy Krytycznej. Pan Martin był pod dużym wrażeniem zwłaszcza sprzętu posiadanego przez naszą Masę. Jest to dla nas szczególnie miły akcent.

Z kolei czwartek upłynął pod znakiem konferencji naukowo-technicznej na Politechnice Warszawskiej. Ale akurat w tym punkcie wizyty uczestniczyć nie mogłem, więc go nie opiszę.
11:25, roweroraffi
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 listopada 2007
Rowerowe pozdro z Białegostoku...
Z racji mniejszej ilości zajęć na Masach jesienno-zimowych (z którymi podobno osoby mające mnie zastapić sobie i tak nie poradziły) postanowiłem pojechać do Białegostoku by nieco odpocząć, a jednocześnie zaczerpnąć nieco motywacji do dalszych działań przy WMK.


I tak w czwartek po południu pociąg porzucił mnie na stacji PKP Białystok, gdzie czekała już na mnie ekipa powitalna w postaci Mocniaka i Bulego. O tym dniu w zasadzie nie byłoby co pisać, gdyby nie pogoda... Pierwszy raz na poziomie miałem okazję pojechać w prawdziwą zimę - taką z padającym sniegiem, ośnieżonymi i oblodzonymi drogami - rewelacja.


Piątek, dzień główny mojej wizyty. Najpierw miałem okazję odwiedzić biuro firmy Bipro, która zajmuje się projektowaniem infrastruktury rowerowej. W zasadzie rozmowa zakończyła się tym, że przekonałem Ich do organizacji konsultacji społecznych ze stowarzyszeniem "Rowerowy Białystok". A przynajmniej tak to wyglądało, zobaczymy jak będzie.
Z biura projektowego udaliśmy się do Biura Inwestycji przy urzedzie miasta i tu już poczułem się jak w Warszawie z lat 2003-04... a czego Wy chcecie, a czepiacie się szczegółów, a niedasie, a ten zakret od ekierki to nikomu nie przeszkadza, a w ogóle to kto by rowerem jeździł po mieście. Najlepsza była chyba Pani, która próbowała nam wmówic, że "znaki to nie obowiązuja, a tylko reguła prawej ręki". I niestety obawiam się, że mówiła poważnie.



No i część najważniejsza - Masa. W Białymstoku nie jest ona legalizowana, nie ma więc oficjalnych organizatorów, a trasa jest układana na bieżąco (co szło ludziom sprawnie). Przede wszystkim uczestnicy wydają się być naprawdę elitą, która chce działać i wie jak pokazac klase na drodze... żadnego jeżdzenia pod prąd, chodnikami, ani innych wygłupów. Cały przejazd grzeczniutko jednym pasem. Takiej Masie oczywiście zabezpieczenie niepotrzebne, ale mimo to 2-3 osoby z uczestników z własnej woli coś tam działają. I trzeba przyznac, że szło sprawnie, miło, sympatycznie.
Jeżeli miałbym na coś narzekać, to chyba na liczbę ludzi (około 40), ale z tym i u nas podobno były problemy. No i na ciszę... brakowało mi jednak jakiejś muzyki gdzieś w peletonie... ale z drugiej strony u nas Kredens też nie jechał. Poza tym nie to w Masie najważniejsze ;-)

Jutro juz niestety wracam do Warszawy. Troche mi żal, bo ludzie tutaj sympatyczni, a poza tym już przestawałem się gubić w tym mieście i zaczynałem "czuć" jak się tu jeździ rowerem. Ale przecież Warszawa też jest fajna. I jest w niej jeszcze tyle do zrobienia.
DO ZOBACZENIA na mieście :-)


23:19, roweroraffi , wyc
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 listopada 2007
Raport i mapa bezpieczeństwa ruchu rowerowego w Warszawie
Stowarzyszenie Zielone Mazowsze opublikowało raport i mapę bezpieczeństwa ruchu rowerowego w Warszawie na podstawie danych o wypadkach z udziałem rowerzystów z ostatnich 3 lat. Pozwoliło to obalić wiele mitów dotyczących bezpieczeństwa rowerzystów oraz wskazać realne zagrożenia. Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółowym raportem na stronie: http://www.zm.org.pl/?a=zdarzenia_rowerowe_2004_6
środa, 24 października 2007
Uroczysta gala na podsumowanie Masy Powstańczej

W piątek, 19 października w Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się uroczystość podsumowująca sierpniową Masę Powstańczą. Była to okazja do wręczenia drobnych upominków i podziękowań dla osób które pomogły w organizacji tej imprezy jak i uczestniczących w organizacji comiesięcznych Mas Krytycznych. Poza licznymi wolontariuszami podziękowania otrzymali także przedstawiciele władz Warszawy, Policji, Straży Miejskiej, Inżynier Ruchu, Pełnomocnik ds. Rozwoju Transportu Rowerowego i inni. Wszyscy wyróżnieni skorzystali z okazji do powiedzenia wielu ciepłych słów o naszych inicjatywach. Następnie odbyła się prapremiera filmu o Warszawie przygotowanego w całości przez dowództwo warszawskiej drogówki oraz premiera filmu-reportażu z Masy Powstańczej.
sobota, 29 września 2007
Masa na Masie

Wrześniowa Masa znowu rozpoczęła się deszczowo - tym razem dodatkową atrakcją były pioruny, które zapowiedziały koncert Marcina Maseckiego - gdy tylko przestało padać, pianista usiadł na symulatorze zderzeń i po jego uruchomieniu uderzył w pianino rozpoczynając koncert, a Masa ruszyła...

Zobacz także:
www.masa.waw.pl/2007/0928.htm
22:10, skeler , wmk
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9